Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etui. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etui. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 kwietnia 2013

Elmo w niebie

  Na fali kilku zeszłorocznych zleceń powstał ten oto etuj:


  Powstał milion lat świetlnych temu, ale najpierw czekał na kolegę (który nadal jest w fazie wczesnej produkcji), potem na wiosnę, żeby pstryknąć odpowiednie ujęcia w odpowiednim świetle, a ostatecznie zawieruszył się gdzieś w folderach cudawiankowych i dopiero teraz trafił na właściwe miejsce.


  To wełniano-bawełniane stworzonko chętnie odda się w dobre ręce.
Wymiary: 12cm x 7cm x 1cm (wlezie samsung galaxy ace, a, jak uczy wieloletnie doświadczenie i podpowiada inteligencja, pewnie i wiele mniejszych modeli). 


 Wykonany bardzo starannie, dokładnie i z pasją. Można przymierzyć i pomacać przed finalizacją transakcji :)


środa, 9 stycznia 2013

Elmo-etui

  Marcin zastanawia się nad fasonem wygranego ubranka na nowy telefon dla Małżonki, a tymczasem powstał już i wita się z Państwem bohater konkursowego wpisu:


  Elmo jest chyba najbardziej dopieszczonym ubrankiem na telefon spośród tych, które udało mi się do tej pory wypuścić w świat. Zajął mi sporo czasu, ale przyniósł nie mniej satysfakcji.

 


  Przy okazji zauważam pewną regułę: w mojej pracowni powstają etui głównie na Samsungi. Hm... Chyba powinnam wejść z nimi w konszachty...




niedziela, 6 stycznia 2013

Merida Walcząca

  Tak, tak - wiem, że Waleczna ;) Tak się tylko droczę z właścicielką mojego najnowszego produktu, którego najistotniejszą funkcją jest lans, a zaraz potem ułatwienie poszukiwania telefonu w przepastnej torebce. Oczywiście etui chroni sprzęt przed uszkodzeniami i ma wiele innych praktycznych wyróżników, ale to konkretne miało przede wszystkim zaskoczyć i wzruszyć obdarowaną, która szczególną sympatią darzy tę rudowłosą wojowniczkę:


  Haft, loczki i płotkowe obszycie pożarły pół nocy. Zatrzaski przyszywane na ostatnią chwilę przy kawie z Monią, za "parawanem" (w tej roli walizka maszyny), bo to niespodzianka! No i na koniec zdjęcie kalkulatorem już po wręczeniu prezentu, ale, co najważniejsze, zamierzony efekt został osiągnięty! Radość na twarzy solenizantki - bezcenna :)
Produkt w stu procentach wykonany ręcznie!

A tył przedstawia się następująco:



środa, 2 stycznia 2013

Konkurs!

  Tamten rok nie był taki zły. Ba! Był wręcz wyśmienity: nareszcie skończone studia, praca obroniona z przytupem, otwarcie własnej firmy - nieśmiałego marzenia, które kiełkowało od jakiegoś już czasu, pierwszy "prawdziwy" urlop (zaraz po otwarciu firmy;), Misia została wesołym przedszkolakiem, spotkałam mnóstwo cudownych ludzi, którzy nadal, na szczęście, kręcą się w pobliżu, było też sporo "drewnianych" wzlotów, warsztaty i spotkania przy śpiewie, którego ostatnio trochę mi mało... No i we mnie znów zalęgło się małe szczęście i już na dniach powinno pokazać się w całej okazałości :) 
  Tak, rok 2012 zdecydowanie był dla mnie łaskaw. Jego następca jednak postanowił podjąć wyzwanie i już od pierwszych dni rozpieszcza mnie aż miło: przed momentem okazało się, że wygrałam konkurs na Wyspie Kobiet i w nagrodę zostanę rozpieszczona masażem. Co prawda, będę musiała trochę poczekać, zanim swobodnie wyłożę się na brzuchu, ale już dzisiaj cieszę się jak dziecko! A że staram się nie być pazerna i dzielę się dobrą energią, kiedy tylko dostanę jej choć odrobinę, ogłaszam kolejny konkurs: do wygrania etui na telefon! Pytanie jest trudne, bo odpowiedź na nie znam tylko ja (i mój ostatni zleceniodawca): z jaką postacią z Ulicy Sezamkowej będzie moje następne etui, na które zamówienie dostałam wczorajszego wieczoru, hmmm?
  Zgaduj zgadula! Kto pierwszy, ten strzela w komentarzach pod postem! Wyniki podam jak już się zorientuję, kto trafił ;)

piątek, 28 grudnia 2012

Łowca nagród

  Nie od dziś wiadomo, że na Wołka słowo "konkurs" działa jak magnes. Dlatego też nikogo nie powinno dziwić, że to on wygrał pierwszy organizowany przeze mnie turniej, w którym nagrodą była realizacja zamówienia na etui. Oto i ono:


  Miało być skromnie i w stonowanych barwach, bo to na służbowy aparat, ale jednocześnie padło wyzwanie: "zaskocz mnie!". Stąd niekonwencjonalne jak na etui zamknięcie:


Ze szczerym wyrazem sympatii :)
  Jeszcze raz gratuluję i życzę powodzenia przy kolejnych objawieniach mojej wspaniałomyślności! ;)

czwartek, 13 grudnia 2012

CHabrowy ciasteczkowy

  Skoro Asia dostała już go w swoje łapki, mogę się wreszcie pochwalić:



  Zamówienie brzmiało: "chcę fajne ubranko na Samsunga jakiegoś tam". No i pasuje idealnie :)

poniedziałek, 12 listopada 2012

Kermicie etui

  Ewa kupiła sobie dysk. A ponieważ idzie zima, potrzebowała nań ciepłego wdzianka. A żeby nie było szaro i buro (i żeby nie uchodzić już za czterdziestolatkę), zgłosiła zapotrzebowanie na Kermita. Tak oto powstało wełniane etui:


  Przy okazji okazało się, że mój Łucznik ma jeszcze więcej funkcji, niż mi się do tej pory wydawało...
P.S. Dziękujemy za jesienną sesję rodzinną :*