Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 maja 2013

Zabaw z satyną ciąg dalszy

Do kompletu z poprzednim wytworem powstała ta oto bransoletka:


Kwiaty zrobione z satyny przymocowałam do satynowej gumki - również produkcji własnej:


sobota, 18 maja 2013

wtorek, 23 kwietnia 2013

Gluty i czesanka

  Czyli filcowanie na mokro. Warsztaty w świetnie zaopatrzonym Decoplastyku poprowadziła Katerina. Zabawa była przednia, a efekt zadowalający (przynajmniej mnie):


  Ale... O ile wełniana czesanka okazała się bardzo wdzięcznym materiałem o wielu możliwościach kreacji, o tyle technika na niektórych etapach przyniosła mi wiele zaskakujących doznań. Używałyśmy mydełka oliwkowego, po którym moje dłonie były gładkie i mięciutkie jak Michalinki niespełna trzy lata temu. Zapach też był przyjemny, jednak jego konsystencja po odstaniu robiła się, co tu dożo... obrzydliwa. Ciągnęło się to to i kląskało przy nakładaniu na wełnę i, chociaż ostatecznie kwiatek wysechł i prezentuje się całkiem przyzwoicie, ja jednak pójdę w suchszą stronę zabawy z czesanką... O ile życia mi starczy na te wszystkie hand-zabawy ;)

wtorek, 28 sierpnia 2012

Historyczny moment

  Dziś po raz pierwszy sprzedałam efekt pracy moich rąk. Kwiatek-dodatek tak słodko uśmiechał się z bloga do pewnej Oli, że postanowiła mu się nie opierać. Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosił w każdej z odsłon.
 Niemniej przez chwilę poczułam lekki żal, jakbym sprzedawała własne dziecko. Radość portfela skutecznie go przyćmiła. Czyżby to przełom w mojej drodze do bycia poważną bizneswoman? Już niedługo postaram się skonstruować kompleksową ofertę. Coś mi mówi, że świat już dawno czeka na moje wyroby... (dajcie znać, jakbym się zapędzała ;) )

czwartek, 23 sierpnia 2012

Kwiatek - dodatek

  Spory już kawałek czasu temu powstał, z potrzeby serca i portfela (sklepowa oferta jest nieadekwatnie wyceniana w stosunku do stopnia trudności wykonania i zużytych materiałów), taki oto drobiazg:


   Drobiazg ma dwanaście centymetrów średnicy, a został wykonany z kawałka organzy (tak, tak - takiej do bukietów) i syntetycznej koronki, która na swoje pięć minut czekała już kilka ładnych lat. Można go przypiąć do włosów:


   Doskonale nadaje się też jako dodatek do stroju: żakietu, sweterka, bluzki lub, jak w tym przypadku, do weselnej kreacji:


   Wykonanie go zajęło mi znacznie mniej czasu, niż, cokolwiek nudny i męczący, spacer po galerii ;)