Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na sprzedaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na sprzedaż. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 kwietnia 2013

Elmo w niebie

  Na fali kilku zeszłorocznych zleceń powstał ten oto etuj:


  Powstał milion lat świetlnych temu, ale najpierw czekał na kolegę (który nadal jest w fazie wczesnej produkcji), potem na wiosnę, żeby pstryknąć odpowiednie ujęcia w odpowiednim świetle, a ostatecznie zawieruszył się gdzieś w folderach cudawiankowych i dopiero teraz trafił na właściwe miejsce.


  To wełniano-bawełniane stworzonko chętnie odda się w dobre ręce.
Wymiary: 12cm x 7cm x 1cm (wlezie samsung galaxy ace, a, jak uczy wieloletnie doświadczenie i podpowiada inteligencja, pewnie i wiele mniejszych modeli). 


 Wykonany bardzo starannie, dokładnie i z pasją. Można przymierzyć i pomacać przed finalizacją transakcji :)


poniedziałek, 5 listopada 2012

Ważny komunikat

  Sprzedaż usług i towarów oferowanych przeze mnie zostaje zawieszona do odwołania, gdyż iż jestem na zwolnieniu lekarskim i zaczynam legalnie bumelować, a, co za tym idzie, maszynę odpalam tylko hobbystycznie bądź prezentowo. Dlatego też chwilowo na moim blożuniu będzie królował wątek gastronomiczny (tak, spełniam się w kuchni;). 
  Za wszelkie utrudnienia uprzejmie przepraszam, postaram się je zrekompensować, jak już wrócę do żywych, pełnosprawnych i aktywnych :)

poniedziałek, 1 października 2012

Banan w czekoladzie

... i to w dodatku mlecznej. Sakiewka tyle apetyczna, co pojemna:
14cm x 14cm, dł. sznurka 60cm.
  Idealna pod strój wierzchni - długi sznurek pozwala na łatwe sięganie do sakiewki od dołu sukni.


  Kontakt tradycyjnie mailowy: alicja-szafran@wp.pl, lub telefoniczny: 72117590. Ewentualnie na fejsiku, bo tak, widzę, zdarza się częściej ;)

piątek, 28 września 2012

Złote marzenie

  Zanim w końcu zabiorę się za te szlachetniejsze dodatki, jakimi są sakiewki na miedzianych ramkach czy haftowane cudeńka, które od kilku lat sypią się spod igieł naszych zielonogórskich księżniczek, dochodzę do perfekcji w mojej niszy. Oto najnowsze dziełko z działu "wełniane jałmużniczki":


  Sakiewka chętnie odda się w dobre ręce :)
Wymiary:
11,5cm x 13cm, dł. sznurka 41cm 
Proszę zwrócić uwagę na detale:


  Lubię swoją dokładność. Lubię, kiedy uda mi się równiutko obszyć dziurki i zapleść sznurek bez błędów. Ponoć średniowiecze było mocno nacechowane taką właśnie dbałością o detal. Czyżbym rzeczywiście urodziła się nie w tej epoce?

czwartek, 27 września 2012

Róż po trzykroć

  Wszyscy wiedzą, że nie potrafię się opędzić od różu. Chociaż od lat staram się z nim zmierzyć, ciągle przegrywam tę nierówną walkę. I tak, już w pierwszym zaproponowanym komplecie, znajdziecie tyle różu, że pół przedszkola miałoby mdłości. Jakby tego było mało, każdy wieszak dosładzam szydełkowym kwiatkiem lub kokardką (zgadnijcie, w jakim kolorze?).


  Każdy egzemplarz jest nieco inny - przez splot, odcień lub dodatek, przez co świetnie razem się komponują. A tu już w pełnej krasie:


  Zestaw idealnie nadaje się na prezent (można też obdarować siebie:), dlatego też gorąco zachęcam do kontaktu w sprawie kupna: mailowo na adres alicja-szafran@wp.pl lub telefonicznie - 721147590.

środa, 19 września 2012

Różne odcienie śląskości

  Popełniłam ostatnio kilka przedstawicielek jednego z najbardziej popularnych w średniowieczu zestawu kolorystycznego. Czarny i żółty to barwy m. in. mojej ulubionej sekty Chorągwi Śląskiej, w którą wpisuje się nasze bractwo odtwarzając wydarzenia okołogrunwaldzkie. Czarny i żółty (złoty) to zresztą dość szlachetne połączenie z uwagi na wysoki koszt uzyskania tych kolorów w średniowieczu, są zatem idealne, jeśli ktoś chcę się przylansić (ale tylko trochę, bo to przecież "tylko" wełna, a nie jedwabny haft).


  Jałmużniczki różnią się rozmiarem, długością sznurka, a, co za tym idzie, również ceną (tyle że nieznacznie;). Rozmiary woreczków: 
1. 16cm x 13cm, dł. sznurka 43cm
2. 11cm x 13cm, dł. sznurka 44cm
3. 10cm x 9cm, dł. sznurka 52cm (maleństwo dla jakiejś małej śląskiej księżniczki, ewentualnie jako druga sakiewka ze specjalnym przeznaczeniem, np. na miłosne liściki).


Każdy egzemplarz to całkowity handmade (jak wszystkie z postów oznaczonych etykietą Rękodzieło), który czeka na swojego właściciela.
Pytania w komentarzach lub pod nrem telefonu 721147590.

Chabry i malwy

  Te kolory chodziły za mną od dawna, jeszcze od czasów, kiedy nasz Piotruś sposobił się do żeniaczki, bo to z jego ślubnej mundurowej wełenki skapnął mi się prostokącik na sakiewkę. Po wielu miesiącach dorobiłam sznureczki i chwosty, włożyłam do zszytego woreczka i w takim stanie czekał następne parę lat. Odkopałam zestaw tego lata i połączyłam w całkiem zgrabną całość:


  Sakiewka jest oparta na piętnastowiecznym wzorze, kolory bardzo modne w epoce, wszystkie materiały (len, wełna) i techniki zastosowane przy szyciu są w 100% poprawne historycznie. Woreczek jest wyjątkowo pakowny (16cm x 15cm) i można go sprytnie zawiązać, jeśli ktoś bardzo martwiłby się utratą jego zawartości podczas zbyt intensywnych pląsów.

                                      

  Jałmużniczka, oczywiście, oferuje się do sprzedaży :) Zainteresowani mogą licytować się w komentarzach, bądź zgłosić bezpośrednio do mnie: Alicja Szafran, tel. 721147590.

wtorek, 18 września 2012

Komu, komu?

  Bo idę do domu! Przyszedł czas na prezentację sakiewek. Wszystkie na wydaniu, czyli do wzięcia od zaraz. Gadżet lekki, miły i przyjemny. Oprócz wysokiej funkcjonalności (piętnastowieczne damy naszają w nich komóry, bilon, chusteczki higieniczne, a co bardziej "mroczne", to i fajki wcisną) mają niewątpliwą wartość estetyczną. Ja akurat postawiłam na te najprostsze, zdobione jedynie ascetycznym sznureczkiem i chwostami, bo ofert takowych na rynku RR nie spotkałam wcale lub w niedbałym wykonaniu.


  To taka wersja podstawowa. Na wypasy w postaci haftowanych jedwabiem, zdobnych w skomplikowane wielokolorowe sznureczki cudeniek jeszcze przyjdzie czas. W kolejnych postach przewiduję szczegółową prezentację produktu ;)

piątek, 7 września 2012

Sznurki, sznureczki...

  Przydają się nie tylko do wykończenia sakiewek, ale także do zdobienia i sznurowania strojów. Na zdjęciu najprostszy typ sznurków z różnych nici (wełna, len, bawełna). 


  Technika jest tak niewymagająca, że przy odrobinie wprawy z powodzeniem można je pleść po ciemku, na przykład podczas oglądania filmu czy nocnej jazdy samochodem (oczywiście w fotelu pasażera).

Słoneczne chwosty

  Produkcja sakiewek wymaga szeregu skomplikowanych kompetencji... ;)
Do wykończenia potrzebne są m.in. chwosty - bardzo modne zarówno w XV, jak i XVII wieku. Poniższe wykonałam z żółtego i złotego kordonka. Zostaną nimi obdzielone dwie czarne jałmużniczki piętnastowieczne.


  Jeśli jednak ktoś bardzo chciałby samodzielnie stworzyć sobie to przydatne akcesorium, ale nie cierpi zabawy w nawijanie i plątanie, chętnie zajmę się wytwórstwem półproduktów do sakiewek :)

wtorek, 28 sierpnia 2012

Historyczny moment

  Dziś po raz pierwszy sprzedałam efekt pracy moich rąk. Kwiatek-dodatek tak słodko uśmiechał się z bloga do pewnej Oli, że postanowiła mu się nie opierać. Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosił w każdej z odsłon.
 Niemniej przez chwilę poczułam lekki żal, jakbym sprzedawała własne dziecko. Radość portfela skutecznie go przyćmiła. Czyżby to przełom w mojej drodze do bycia poważną bizneswoman? Już niedługo postaram się skonstruować kompleksową ofertę. Coś mi mówi, że świat już dawno czeka na moje wyroby... (dajcie znać, jakbym się zapędzała ;) )

środa, 22 sierpnia 2012

Jałmużniczki

    Mam nadzieję, że obecna regularność się nie utrwali i nie będę pojawiać się tutaj raz w miesiącu. Na razie jednak z przyczyn przeróżnych opisywanie perypetii mojego wytwórstwa i zbieractwa przesunęło się na plan dalszy. Postaram się jednak w najbliższych dniach nadrobić zaległości. 
   Na pierwszy ogień pójdą od dawna planowane, zrobione z od dawna zbieranych materiałów, sakiewki piętnastowieczne, zwane też jałmużniczkami. Robi się je stosunkowo długo, ale za to bardzo łatwo i przyjemnie. Wszystkie w całości wykonane są ręcznie, z materiałów naturalnych (wełna, len, bawełna), technikami znanymi w średniowieczu, w charakterystycznych dla epoki kolorach i ich połączeniach. Każda z nich czeka na nowego właściciela :)